Zamów konsultacje teraz. Twój plan będzie gotowy do 18 stycznia.
Rafał redukcja online

Rafał

Przed Wami Rafał – jeden z najbardziej nietypowych przypadków w mojej „karierze”.

Trafił do mnie, bo miał już dość współprac z trenerami-marketingowcami i szukał kogoś,
kto zna się na temacie, a nie tylko wie, jak zdobywać lajki na insta.

Gdy w ankiecie czytałem jego historię, sądziłem, że obraz jest nieco przejaskrawiony:
-tycie na skrajnie niskich kaloriach.
-zrzucanie dużej liczby kilogramów, ale bez zmiany poziomu tłuszczu (obwodu pasa).

Czyli rzeczy, które przy dobrze rozpisanym planie nie mają prawa się wydarzyć.

Do tego dochodziły nam jeszcze dziwne decyzje opiekunów,
np. budowanie masy przy wysokim poziomie tkanki tłuszczowej.
A na dokładkę Rafał miał ogromne problemy z plecami.

I tak oto zaczęliśmy współpracę z ~100 kg i 108 cm w pasie.
Początkowo, faktycznie – moje przypuszczenia o przejaskrawionej historii zdawały się sprawdzać i w pierwszym kwartale zanotowaliśmy wręcz książkowy spadek – 9,5 kg i 8 cm z pasa.
Kolejne 90 dni też były niezłe, a później zderzyliśmy się ze ścianą.

Sylwetka była już bardzo fajnie odtłuszczona, ale zostały na boczki –
jedne z najbardziej opornych, z którymi musiałem się mierzyć.
Przez bardzo długi czas nic nie chciało ich ruszyć,
nawet zejście z kaloriami do bardzo niskiego poziomu.

I by nie ciąć kcal jeszcze bardziej, podjąłem dość nieoczywistą decyzję.
Otóż, wywaliliśmy całkowicie…treningi siłowe.
W zamian dodaliśmy więcej cardio.

To był strzał w dziesiątkę!
Dzięki tej zmianie dopaliliśmy zalegające na boczkach 9 cm.
Jasne – na pewno spadło też sporo masy mięśniowej,
ale ta szybko wróci, wraz z powrotem do treningów siłowych.

Finalnie udało się nam zgubić 27 kg i łącznie 85 cm ze wszystkich obwodów.

Gdy w ankiecie czytałem jego historię, sądziłem, że obraz jest nieco przejaskrawiony:
-tycie na skrajnie niskich kaloriach.
-zrzucanie dużej liczby kilogramów, ale bez zmiany poziomu tłuszczu (obwodu pasa).

Czyli rzeczy, które przy dobrze rozpisanym planie nie mają prawa się wydarzyć.

Do tego dochodziły nam jeszcze dziwne decyzje opiekunów,
np. budowanie masy przy wysokim poziomie tkanki tłuszczowej.
A na dokładkę Rafał miał ogromne problemy z plecami.

I tak oto zaczęliśmy współpracę z ~100 kg i 108 cm w pasie.
Początkowo, faktycznie – moje przypuszczenia o przejaskrawionej historii zdawały się sprawdzać i w pierwszym kwartale zanotowaliśmy wręcz książkowy spadek – 9,5 kg i 8 cm z pasa.
Kolejne 90 dni też były niezłe, a później zderzyliśmy się ze ścianą.

Sylwetka była już bardzo fajnie odtłuszczona, ale zostały na boczki –
jedne z najbardziej opornych, z którymi musiałem się mierzyć.
Przez bardzo długi czas nic nie chciało ich ruszyć,
nawet zejście z kaloriami do bardzo niskiego poziomu.

I by nie ciąć kcal jeszcze bardziej, podjąłem dość nieoczywistą decyzję.
Otóż, wywaliliśmy całkowicie…treningi siłowe.
W zamian dodaliśmy więcej cardio.

To był strzał w dziesiątkę!
Dzięki tej zmianie dopaliliśmy zalegające na boczkach 9 cm.
Jasne – na pewno spadło też sporo masy mięśniowej,
ale ta szybko wróci, wraz z powrotem do treningów siłowych.

Finalnie udało się nam zgubić 27 kg i łącznie 85 cm ze wszystkich obwodów.

Historie sukcesu

Sprawdź inne metamorfozy

Metamorfoza Pawła po zmniejszeniu obwodu w pasie o 16 centymetrów

Paweł

-16 cm w pasie

Celem Pawła była masa, ale ja - jak to ja, kazałem zacząć od redukcji. I jak widać na zdjęciach, z niepozornej sylwetki „przed”, udało się nam wyciągnąć całkiem niezłą formę i odsłonić spod tłuszczu całkiem pokaźne mięśnie.

4 miesiące
-16 cm w pasie

Monika

-18 kg

W trakcie współpracy z trenerem personalnym online, Monice zależało nie tylko na redukcji tkanki tłuszczowej, ale również na poprawie wyników wytrzymałościowych. Jak widać jedno i drugie wyszło nam całkiem nieźle.

-18 kg

Kacper

-46,5 cm w pasie

Kacper jest świetnym przykładem nie tylko tego jak formę „zrobić”, ale też jak skutecznie utrzymać ją przez dłuższy czas. A nie jest to łatwe – od kilku miesięcy Kacper rozkręca własną firmę, cierpi więc na permanentny brak czasu.

-46,5 cm w pasie

Bartek

Z Bartkiem z przerwami współpracuję od 7 lat. Metamorfoza na zdjęciu pochodzi z okresu naszej pierwszej współpracy, między rokiem 2014, a 2015.

8 miesięcy
Metamorfoza Yany

Yana

+4 kg

Pracujemy razem od dłuższego czasu, jest to czas liczony w latach, nie miesiącach. Zdarzały się wzloty, zdarzały się upadki, jednak cały czas powoli idziemy do przodu.

+4 kg

Anita

-39 cm w pasie

Metamorfoza Anity we współpracy z trenerem personalnym online - zajęła około roku. I jak to zwykle bywa, Anita na czas redukcji nie zamknęła się w laboratorium z kuchnią i siłownią.

12 miesięcy
-39 cm w pasie

Wioleta

-20 cm w pasie

Metamorfoza zajęła nam około 8 miesięcy. W tym czasie Wioleta trenowała w domu – do treningu wykorzystaliśmy sztangielki, opierając się o podstawowe ćwiczenia siłowe. By osiągnąć świetne efekty wystarczyły 3 treningi.

8 miesięcy
-20 cm w pasie

Iza

-16,5 cm w pasie

Współpracę rozpoczęliśmy w lutym. Iza zgłosiła się do mnie razem z mężem, którego metamorfozę mam nadzieję opublikować w najbliższym czasie.

-16,5 cm w pasie
Metamorfoza Marcusa

Marcus

-1 kg

Z Marcusem przepracowaliśmy jeden sezon - od września, do wakacji. Początkowo celem była redukcja tkanki tłuszczowej, jednak udało się nam nie tylko zgubić tłuszcz, ale też zbudować sporo mięśni, osiągając rekompozycję sylwetki.

10 miesięcy
-1 kg

Radek

-21,5 cm w pasie

Zmiana sylwetki zajęła nam 6 miesięcy. W czasie współpracy online Radek zgubił 17kg i ponad 75cm z obwodów.

6 miesięcy
-21,5 cm w pasie
Karolina redukcja online

Karolina

-20 cm w pasie

W diecie Karoliny starałem się nie ingerować w nawyki i postawiliśmy na normalne jedzenie. W planie pojawiły się zarówno bardziej tradycyjne dania - np. gołąbki, jak i bardziej fast foodowe, jak np. burgery czy pizza.

-20 cm w pasie

Marcin

-40 kg

Zgubienie 40 kilogramów zajęło nam mniej więcej półtora roku.

6 miesięcy
-40 kg